"I'm a livin' alien..."
Popierzone. Jakas nostalgia mnie dopada. Nie wiem o co kaman. tak chcialem tu przyjechac zostawic to wszystko w cholere i... No i co? I gowno. Jedziesz tym pieprzonym metrem. Kazdy czlowiek skupiony na sobie. Czyta gazete. Slucha ipoda. A Ty jak "English man in New York...".
Tesknie za czyms nieokreslonym. Caly czas czuje brak, ale okreslic to? Ciezko. Musze zaczac pracowac bo oszaleje chyba. Musze wpasc w rutyne. Przestac myslec. Zaczac zarabiac i wydawac to na drogie pierdoly, ktore chwilowo pozwola mi cieszyc sie zyciem.
Kurwa. Dlaczego ja musze byc z jakiegos popierdolonego pokolenia myslicieli? Nie moge zyc jak kiedys. Cieszyc sie jakimis pieprzonymi drzewami, kanapka z cukrem, telewizorem z jednym kanalem. Ludzie dzisiaj maja za duzo. Moze powinienem sobie obciac nogi zeby zaczac cieszyc sie zyciem?
Czlowiek dopiero w takim duzym miescie jak Londyn zdaje sobie sprawe jakim malym gownem jest wobec wszechswiata...
I co? I chuj.
Tesknie za czyms nieokreslonym. Caly czas czuje brak, ale okreslic to? Ciezko. Musze zaczac pracowac bo oszaleje chyba. Musze wpasc w rutyne. Przestac myslec. Zaczac zarabiac i wydawac to na drogie pierdoly, ktore chwilowo pozwola mi cieszyc sie zyciem.
Kurwa. Dlaczego ja musze byc z jakiegos popierdolonego pokolenia myslicieli? Nie moge zyc jak kiedys. Cieszyc sie jakimis pieprzonymi drzewami, kanapka z cukrem, telewizorem z jednym kanalem. Ludzie dzisiaj maja za duzo. Moze powinienem sobie obciac nogi zeby zaczac cieszyc sie zyciem?
Czlowiek dopiero w takim duzym miescie jak Londyn zdaje sobie sprawe jakim malym gownem jest wobec wszechswiata...
I co? I chuj.
Welcome London.
Tak sobie pomyslalem, ze jak juz jestem w tej Anglii to moze zaczac znowu prowadzic bloga...
Londyn. Geeez... Co to jest za miasto. Inny swiat. Tutaj wszytko jest inne. Ludzie, budynki, smak, nawet zapach. Tylko... Eee... Gdzie sa te piekne kobiety?
Proces aklimatyzacji w toku. Narazie jest ciezko, ale dajcie mi troche czasu.
Zaczynam tesknic...
Londyn. Geeez... Co to jest za miasto. Inny swiat. Tutaj wszytko jest inne. Ludzie, budynki, smak, nawet zapach. Tylko... Eee... Gdzie sa te piekne kobiety?
Proces aklimatyzacji w toku. Narazie jest ciezko, ale dajcie mi troche czasu.
Zaczynam tesknic...
Subscribe to:
Posts (Atom)